-
Udało nam sie wyjechać dwoma samochodami w dniu 23 czerwca około godziny 9 rano z Wrześni. Z uwagi na świeto (Boże Ciało) ruch nie był zbyt duży i do Lublina dotarliśmy około 15. Tutaj dołączył do nas jeden samochód. W składzie 3 pojazdów dotarlismy do granicy RP w Dorohucku.
-
Granicę przekroczylismy bez wiekszych problemów i około 21 udało nam się dotrzeć do bazy "Skolmo" w pobliżu m. Równo. Przejechalismy około 700 km, do przejechania pozostało niecałe 1100 km.
-
W dniu 24 wystartowaliśmy około 6:30 z zamiarem pokonania pozostałego odcinka trasy. Pomimo kolumny 3 pojazdów, udało nam się stworzyc zgrany zespół i dość sprawnie około 21 dotarlismy do Sztormowoje.
-
25 czerwca przywitał nas piekną słoneczną pogodą, co spowodowało, że wszyscy wyladowali na plaży i oczywiście skorzystali z kapieli w morzu.
-
29 czerwca - zorganizowalismy całodniowy wyjazd do Bakczysaraju - zdjeci z tego urokliwego miejsca w naszej galerii - jako ciekawostkę dodam, że można tam spotkać wielu polaków a menu w wikszości lokali jest w trzech jezykach (ukraińskim, rosyjskim i polskim).
-
W dniu 2 lipca jeden z uczestniczących w wyjeździe samochodów jeden wraca do kraju - trochę smutni (niestety praca) wyruszają w droge powrotną w godzinach rannych. Stosując sie do otrzymanych instrukcji bezproblemowojazdy docieraja do granicy około 23. Granicę przekracaja dośc sprawnie.
-
W dniu 10 lipca przychodzi kolej na nas - niestety wszystko co dobre szybko sie kończy - w godzinach popołudniowych wyruszamy w drogę powrotna. Nasz podróż po Ukrainie nie kończy się gdyż jedziemy najpierw do Charkowa.
-
W dniu 11 lipca odwiedzamy znajomyach oraz cmentarze.
-
W dniu 12 lipca wyruszamy w droge powrotną, nocleg w Skolmo i w dniu 13 lipca bez wiekszym problemów przekracamy granicę RP.
-
Nasz urlop niestety dobiegł końca. Na krymie pozostał jeszcze jeden pojazd uczestniczacy w naszej tegorocznej wyprawie. Zamierza pozostać tam do 30 lipca.